Bitwa w zasadzie nie została rozstrzygnięta. Austriacy stracili 2500 żołnierzy po stronie polskiej padło ich 1350. Austriacy nie osiągnęli żadnego z celów, jakie sobie stawiali, za to młoda armia polska okrzepła i uwierzyła we własne siły. Biorąc pod uwagę stosunek sił, bitwa ta była dla strony polskiej moralnym sukcesem. Była przecież pierwszą próbą sił młodego wojska polskiego, działającego tym razem całkowicie samodzielnie, bez współdziałania z armią francuską. Wykazała dojrzałość polskiego żołnierza, jego hart, bojowego ducha, co się znakomicie przydało w następnej fazie wojny, w trakcie wypędzania Austriaków z kraju.
Pałac falencki, który w czasie bitw}' kilkakrotnie przechodził z rąk do rąk, sporo musiał ucierpieć. Restaurację jego przeprowadziła Zofia Danglowa, ówczesna właścicielka Falent, która na elewacji ogrodowej północno-zachodniej pałacowej wieży umieściła marmurową tablicę z napisem upamiętniającym bitwę, rozgrywającą się wokół jej posiadłości. Dziś tablica jest mało czytelna, ale umieszczony na niej napis nadal głosi:
„Na równinach około tego domu za czasów wielkiego Napoleona, Cesarza Francuzów, króla włoskiego, a panowania Fryderyka Augusta, Książęcia Warszawy; 19-go kwietnia R. 1809 stoczona wielka batalia z wojskiem austriackim pod dowództwem Arcyksięcia Ferdynanda, gdzie Wojska Narodowe oparły się mężnie ogromnej nieprzyjaciół potędze pod dowództwem J.Ośw. Księcia Józefa Poniatowskiego, ministra wojny, naczelnego dowódcy, oraz chwalebna dla miasta Warszawy konwencja zawarta została. Urodzona Zofia Danglowa podówczas Dziedziczka tych dóbr, naprawiając zrujnowane budowy' i ten Dom - Wiecznej Pamięci w tym napisie podaje".
Obecnie falencka grobla, w którą wsiąkło wówczas tyle polskiej krwi, jest traktowana i chroniona jako pamiątka historyczna.