Działalność Zuga
Z działalnością Zuga w Falentach łączą się także projekty dwóch pawilonów ogrodowych w postaci chatek krytych słomą, w środku których znajdowały się wytwornie urządzone wnętrza. Czy zostały zrealizowane? Przypuszczalnie tak, ale oczywiście dziś nie pozostał po nich najmniejszy nawet ślad. Zachował się natomiast do naszych czasów, będący zapewne pamiątką działalności Zuga na tym terenie, osiemnastowieczny budynek zajazdu w pobliskim Raszynie.
W każdym razie, urządzona przez Zuga rezydencja w Falentach musiała napawać dumą próżnego Teppera, który w 186 roku zaprosił do niej na swoje irrkeniny króla Stanisława Augusta z całą jego familią i dworem, „gdzie świetnie wstąpił - jak twierdzi Antoni Magier - po wiejsku wprawdzie, bo na tę uroczystość nowe sprawione liczne srebro stołowe w same wyrobione było kłosy, a stół zastawiony po królewsku".
Falenty widocznie spodobały się Stanisławowi Augustowi, bo i w rok później odwiedził tam gościnnego Teppera, wracając z Krakowa. Towarzyszyk mu: brat ekspod-komorzy Kazimierz i wielu dostojników, senatorów i posłów. Tepper podejmował wszystkich obiadem, a potem, wieczorową porą, w ogrodzie nad stawem puszczano przepyszne fajerwerki, którym towarzyszyły armatnie wystrzały i muzyka. Król był tym wszystkim tak zachwycony, że nawet przedłużył swój pobyt o dzień następny.
Ale życie ponad stan, przy wydatnej pomocy dzieci i zięciów lekkomyślnego bankiera, który udzielał olbrzymich pożyczek magnatem, nie mogło trwać wiecznie. W 192 roku zaczęły się psuć interesy największego banku w Polsce. Krach nastąpił w rok później. Likwidacja interesów banku trwała do roku 1803.
Po upadku banku Teperra Falenty od 1800 roku należały do rodziny Danglów, znanej w Warszawie z produkcji powozów.