Przebudowa pałacu
W przebudowanym przez Lanciego pałacu Przeździecki zgromadził znaczną część swojej kolekcji obrazów, a także zbiorów historycznych i pamiątek. Szczególnie wiele pamiątek wiązało się z bitwą raszyńską 1809 roku. Była to broń i części umundurowania znajdowane na otaczających Falenty polach i bagnach. Przeździecki zapraszał do pałacu w Falentach swych znajomych i przyjaciół z kraju i spoza jego granic, na - jak byśmy to dzisiaj powiedzieli - konferencje i sympozja naukowe. Jednym słowem, Falenty stały się wówczas przybytkiem nauki, historii i sztoki.
Po Aleksandrze Falenty odziedziczył jego syn Gustaw Przeździecki, działacz gospodarczy i społeczny, współfundator i kierownik Pogotowia Ratunkowego w Warszawie. Po jego śmierci w 1909 roku Falenty przeszły za sprawą małżeństwa w ręce rodziny Czetwertyńskich.
Lata drugiej wojny światowej i okupacji hitlerowskiej w Polsce to ciemna karta historii falenckiego pałacu, jak zresztą większości reprezentacyjnych rezydencji polskich. W tym jednak przypadku nie tyle chodzi o zdewastowanie czy zniszczenie murów pałacu, ile o jego funkcję i użytkowników. Pałac w Falentach bowiem został zamieniony' na dom wypoczynkowy dla wyższych funkcjonariuszy będącej synonimem okrucieństwa instytucji z alei Szucha - Gestapo. Właśnie w Falentach odpoczywał po męczących z pewnością przesłuchaniach krnąbrnych Polaków kat Warszawy, SS-
ober Sturmbannführer Ludwik Hahn. Towarzyszyli mu inni, nie mniej „zasłużeni", przemęczeni pracą i trudami niebezpiecznego życia w Warszawie, esesmani i gestapowcy.
W czasie walk 1944 roku pałac niewiele ucierpiał i dzięki temu (po szybkim remoncie przeprowadzonym pod kierunkiem architekta Fekksa Kanclerza) - już od roku 1945 mógł zacząć kolejno służyć różnym instytucjom: Najwyższej Izbie Kontro-k, Radzie Państwa, Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej. Oczywiście, ze względu na ważność tych instytucji, nie mógł być wówczas dostępny dla zwiedzających
1 miłośników zabytków.
Dziś pałac w Falentach - przynajmniej częściowo - wypełnia swoje dawne funkcje, kiedy to był przybytkiem sztuki i historii, a także nauki. Jako się rzekło, mieści się w nim instytucja naukowa - Instytut Mekoracji i Użytków Zielonych. Pałacowe wnętrza nie mają dziś w zasadzie charakteru zabytkowego, ale są systematycznie odnawiane i konserwowane. Wydaje się, że budynek pałacu otoczony jest właściwą opieką; niedawno wymieniono blachę pokrywającą jego dach, jak również ogrodzono na nowo teren parku.
Zarówno pałac w Młochowie, jak i ten w Falentach znajdują się w rękach - najogólniej mówiąc - „nauki polskiej", a jakże odmienne są ich współczesne nam losy.