W następnych latach Falenty znów bardzo często zmieniały swych właścicieli. Najpierw znalazły się w rękach Teresy Regi, później należały do warszawskiego kupca Augustyna Spiskiego, który jako wielki miłośnik ogrodnictwa zgromadził w Falentach „z wielką skrzętnością i kosztem piękny zbiór zagranicznych kwiatów". Po śmierci Spiskiego, w połowie XIX stulecia, Falenty nabył, za pieniądze posażne swej żony, Mark z Tyzenhauzów, Aleksander Przeździecki. Na jego to zlecenie w latach 1852-1854 dokonano gruntownej przebudowy pałacu, a stało się to według projektu Franciszka Mark Lanciego, architekta przybyłego z Włoch, który pozostał do końca swego życia w Polsce.
Właściciel Falent i inicjator przebudowy pałacu Aleksander Przeździecki był osobistością nieprzeciętną, a zarazem charakterystyczną dla swej epoki. Po odebraniu starannego wykształcenia rozpoczął karierę rządową, lecz wkrótce zwolnił się ze służby państwowej i osiadł w Warszawie, poświęcając się pracom literackim i naukowym, a także inicjatywom gospodarczym. On to właśnie był nabywcą Hotelu Europejskiego, który poddał rozbudowie i modernizacji, stwarzając najnowocześniejszy wówczas obiekt tego typu w Warszawie. Kupił również i zaktywizował uzdrowisko w Ojcowie. W Warszawie zaś na swą rezydencję obrał dom przy ulicy Rymarskiej, który dla potrzeb właścicieli oraz pomieszczenia bogatych zbiorów archiwalnych i bibliotecznych Aleksandra przebudował architekt Bolesław Podczaszyński. Podmiejską siedzibą Aleksandra Przeździeckiego stały się zaś Falenty.
Nowy właściciel Falent był także literatem. Napisał kilka utworów (również w języku francuskim), ale przede wszystkim pasjonował się archeologią i historią, znajdując oparcie i poparcie u Józefa Ignacego Kraszewskiego. Poszukiwał za granicą (głównie we Włoszech) materiałów źródłowych do historii Polski, które następnie publikował. Spośród nich do najważniejszych należą: 0 Polakach w Bolonii i Padwie, Siady Bolesławów polskich po obcych krajach, Jagiellonki polskie w XVI wieku. Wydał także Kronikę Wincentego Kadłubka w przekładzie polskim oraz dzieła Jana Długosza. Zainteresowanie Przeździeckiego historią i sztuką zaowocowało z kolei, przygotowaną wspólnie z Edwardem Rastawieckim, serią zeszytów wydawanych w Paryżu, a zatytułowanych: W\oty sztuki średniowiecznej. Oczywiście wszystkie te inicjatywy' finansował Przeździecki wyłącznie z własnych zasobów. Słynął także ze swej uczynności naukowej; zawsze gotowy „użyczyć pomocy, gdzie widzi pożytek ogółu" - zanotował Władysław Krasiński. Przeździecki był członkiem wielu towarzystw naukowych i zagranicznych, między innymi Towarzystwa Archeologicznego w Petersburgu, Historycznego w Moskwie, a ponadto francuskich, belgijskich, duńskich.
Pałac w Falentach, który otrzymał z jego inicjatywy neorenesansową szatę, może być także wykładnią jego historycznych zainteresowań. Czas wreszcie zapoznać się z jego wyglądem.